Gdańsk bez Centrali Ruchu?
autor: Krystian Birr
10.03.2010
Ostatnio w prasie wiele można przeczytać na temat stanu technicznego taboru gdańskiego transportu zbiorowego oraz zasad i metod kontroli usług wykonywanych przez przewoźników. Co do pierwszego tematu to nie czuję się kompetentny do publicznej wypowiedzi z racji tego, iż nie jestem ani motorniczym, ani pracownikiem zaplecza technicznego. Opierać się mogę jedynie na ich opiniach, które jak wiadomo są rozbieżne. Dlatego też wstrzymam się od wypowiedzi.Drugi temat zaś, wbrew pozorom jest o wiele ciekawszy. Pomijając rozważania, czy obrany przez Gdańsk system podziału funkcji między Zarząd Transportu Miejskiego, a przewoźników jest słuszny, to jeśli już powołano ZTM do życia, należałoby dążyć do jego prawidłowego funkcjonowania i racjonalnego rozdziału obowiązków pomiędzy nimi.
Do efektywnego działania ZTM w zakresie kontroli jakości usług niezbędna jest Centrala Ruchu. Tymczasem jak się okazuje w Gdańsku takowej nie ma. W Zakładzie Komunikacji Miejskiej w zeszłym roku zlikwidowano wewnętrzną CR, jednocześnie powołując do życia Zespół ds. Utrzymania Ruchu, do którego obowiązków należy dbanie o prawidłową realizację usług świadczonych przez firmę. ZTM zaś pomimo istnienia od pięciu lat wciąż takiej nie posiada. Spowodowane jest to oczywiście brakiem odpowiedniego finansowania ze strony Urzędu Miasta.
Taka sytuacja doprowadza do działań sprzecznych z założeniem systemu. Jako, iż ZTM nie jest w stanie samodzielnie zarządzać pojazdami komunikacji miejskiej, podczas wszelkiego rodzaju imprez masowych funkcja ta spada na ZUR, do którego obowiązków to przecież nie należy. Jednak największym problemem takiej sytuacji jest brak możliwości bieżącego zarządzania transportem zbiorowym przez ZTM, oraz przeprowadzania regularnych kontroli jakości usług świadczonych przez przewoźników.
Tymczasem w Gdyni od wielu lat funkcjonuje Centrala Ruchu należąca do Zarządu Komunikacji Miejskiej. Dzięki jej istnieniu organizator na bieżąco kontroluje sytuację "na mieście" wysyłając pojazdy rezerwowe w przypadku zatorów drogowych, awarii, czy innego rodzaju wydarzeń. Również kontrola usług prowadzona jest na najwyższym poziomie. Przykładowo, gdy 1 marca obsługę linii 187 przejął Warbus już pierwsze kursy zostały szczegółowo skontrolowane. Chyba nie muszę przypominać jak wyglądało to w Gdańsku 1 stycznia 2009 roku...
W grodzie Neptuna sytuacja jest bardziej skomplikowana z uwagi na tramwaje, których awaria może spowodować paraliż komunikacyjny całego miasta. Dlatego też istnienie ZUR'u pod ZKM jest konieczne - to do jego obowiązków należy usunięcie awarii i przywrócenie ruchu. Ciężko przecież wymagać, aby pracownik ZTM próbował uruchomić zepsuty pojazd...
Podsumowując: Koniecznością jest powstanie odrębnej Centrali Ruchu w Zarządzie Transportu Miejskiego. Umożliwi to ZTM utrzymywanie pełnej kontroli nad transportem publicznym w całym mieście, oraz pozwoli na skuteczniejsze egzekwowanie wymagań kontraktu od przewoźników. Zwiększy się jakość usług zarówno pod względem technicznym, jak i organizacyjnym. Utrzymywanie obecnej sytuacji mija się z celem, do którego ZTM został powołany. Mam nadzieję, że Władze naszego miasta w końcu zrozumieją, iż transport zbiorowy jest najważniejszym rodzajem transportu w mieście i wraz z opracowaniem budżetu na nowy rok podejmą odpowiednie kroki w celu stworzenia dobrych warunków do jego prawidłowego działania.





